Wyścig Autostopem
Wyścig autostopem

Wyścig

Addicted2fun

Autostopem

WYŚCIG AUTOSTOPEM Z POZNANIA

25 KWIETNIA – 2 MAJA 2019

5 tipów wyścigowego podróżnika

A więc masz już pakiet, znalazłeś parę i jesteś gotów ruszać w swoją pierwszą autostopową przygodę. Trochę dygasz, ale ostatecznie do odważnych świat należy. "Jakoś to będzie" myślisz, a sceptycznie nastawionej mamie mówisz, że przecież to nic innego jak jazda taksówką, za którą nie płacisz.

Może jeszcze się zastanawiasz. Bo te wszystkie aftemovies, opowieści znajomych i zdjęcia muśniętych słońcem i rozweselonych twarzy mówią Ci "Andrzej, musisz", no ale? Nigdy tym stopem nie jechałeś/łaś? Kto to wie co będzie? Jak to w ogóle ugryźć, czy to tak naprawdę "za jeden uśmiech" się podróżuje, a co jeśli utkniecie, ile wziąć bielizny, co jeżeli wybuchnie Trzecia Wojna Światowa? (Donald, nawet o tym nie myśl!)

Ale od czego jest WAPowa ekipa! Chcemy, żeby jak najwięcej osób mogło cieszyć się niepowtarzalną (choć obecną co roku) atmosferą Wyścigu i aż Nam się serduszka łamią, jak pomyślimy, że ktoś już prawie jechał, ale ostatecznie z jakiegoś powodu zrezygnował. Przygotowaliśmy więc listę 5 SUPERPROTIPÓW WAPOWEGO PODRÓŻNIKA. Wiedzę tę tajemną kierujemy przede wszystkim do początkujących, starych wyjadaczy prosimy o cierpliwość i podzielenie się swoimi radami!

A więc?

NR 1 PREZENCJA

Jak Cię widzą, tak Cię wiozą! Pamiętaj, że każda z przemiłych osób, która zdecyduje się podwieźć Ciebie oraz Twoją towarzyszkę/sza zaprasza do auta dwie nieznajome osoby, spotkane często pośrodku niczego. Większość informacji, które staną się podstawą tej decyzji przekażesz właśnie poprzez swój wygląd. Zdecydowanie łatwiej łapie się stopa osobom ubranym schludnie, "na ogarniętego turystę". Są i tacy, którzy na trasę przebierają się fantazyjnie, za dinozaura czy żyrafę, wtedy po prostu łapiesz trochę inną kategorię kierowców :p Najważniejszym jednak elementem Twojej autostopowej kreacji będzie uśmiech. Słońce, deszcz, szybka przesiadka czy też stanie i łapanie przez kilka godzin, perełki trzeba pokazywać każdemu! Musisz budzić sympatię i zaufanie, w przypadku łapania "na karton" już z daleka, a uwierz, że nic nie działa tak jak wesoły wyszczerz. Marudy i obszarpańcy mają trudniej ;D

NR 2 MAPA

Od razu zaznaczymy, że trasy nie zaplanujesz. I w tym całe piękno tego sposobu podróżowania. Nigdy nie wiesz jaka jazda się trafi i może się okazać, że do Wenecji pojedziesz przez Pulę i ostatni kawałek pokonasz promem (true story). Jednak mapy offline uratują Cię przed niejedną wpadką. Pozwolą Ci np. znaleźć najdogodniejsze miejsce do wysiadki, ale o tym zaraz. Przede wszystkim mapa pozwoli określić, czy kierowca, który jest gotów Was podwieźć jedzie trasą, która przybliża Was do celu. Nie licz, że wszyscy będą wiedzieć, czy Ornontowice to Wam po drodze. Co więcej, może się okazać, że szanowny szofer jedzie na tyle daleko, że warto przemodelować trasę, żeby przeskoczyć kilkaset kilometrów naraz. Bez mapy nie określicie też o co pytać i co wpisać na karton. Umówmy się, opcje złapania bezpośredniej jazdy do Budapesztu są raczej nikłe. Polecamy celować w duże miasto, do którego prowadzi droga przy której się znajdujesz oddalone o 200-400 km i zapamiętać na moment kilka nazw miejscowości po drodze. W ten sposób, łapiąc na Katowice nie odpuścicie Koziegłówek.

NR 3 LOCATION, LOCATION, LOCATION

"Lepiej dobrze stać, niż ch**owo jechać" jak głosi ludowa mądrość. Największą szansą na złapanie stopa masz na stacji benzynowej, najlepiej w sąsiedztwie restauracji i to takich miejsc należy szukać planując wysiadki. Nieco gorzej, acz wciąż nieźle jest wysiąść na postoju na autostradzie, tzw. MOPie. Tutaj będzie możliwość podejścia i zagadania do kierowców, którzy już stoją, jest więc dużo łatwiej dostać się do ich auta. Pamiętajcie tylko, żeby wybierać stacje i postoje, z których wyjazd biegnie w kierunku, który Was interesuje.No ale nie zawsze jest idealnie. Jeśli przyjdzie łapać przy drodze, upewnij się, że stoicie w miejscu, w którym przede wszystkim:

- jesteście bezpieczni (we care about you, boo :*) 

- jesteście widoczni z daleka (kierowca musi mieć czas zareagować)

- jest się gdzie zatrzymać (nikt nie zatamuje ruchu, tylko po to żeby Was zabrać)

Jak ognia wystrzegajcie się wjeżdżania do centrów miast. Ruch lokalny utrudni Wam złapanie kogoś, kto jedzie trochę dalej, a wydostanie się na obrzeża za pomocą komunikacji może zająć nawet kilka godzin. Pamiętajcie, że to jest wyścig! Trzymajcie się głównych dróg, ale nigdy nie łapcie na poboczu autostrady. Pomijając już, że to niebezpieczne i możecie cały hajs przeznaczony na balety na mecie stracić na mandaty, tak długo jak nikt Was nie podwiezie, jesteście uwięzieni na drodze, z której fizycznie nie da się zejść piechotą. Kiepska perspektywa na ewentualny nocleg. A, właśnie!

NR 4 SPANKO

Skoro już ustaliliśmy, że trzeba się uśmiechać i wygląd w miarę świeżo i schludnie, wypadałoby się przespać. Noc na poboczu na pewno nie podnosi morale?

Jeżeli po dotarciu na metę planujecie spać w namiocie, może się okazać, że warto z niego skorzystać już na trasie. Jeśli chwilę przed zmrokiem perspektywy na złapanie jazdy wydają się marne, warto rozbić namiot i przyłożyć głowę do karimaty. Zwłaszcza jeśli zanosi się na deszcz. Czy to na poboczu, czy w okolicach stacji benzynowej, rozbicie namiotu jakieś 300-500 m metrów od drogi/budynku powinno zapewnić, że nikt Was nie wygoni. Powinno.

Dla hardcore?owców bez namiotów pozostaje kimanie na stacjach benzynowych i w restauracjach. Z naszego doświadczenia wynika, że zamiast chować się i liczyć, że nikt Nas nie zauważy, lepiej jest porozmawiać z obsługą. Koniecznie coś zamówcie, żeby mieć pretekst do przesiadywania tam godzinami.

Spać można też jadąc. We wszystkich przypadkach obowiązuje jednak zasada ? jedno śpi, drugie czuwa. Jedziecie w parze i musicie z tego korzystać. Dużo lepiej się wyśpisz, wiedząc, że nikt Was nie okradnie w międzyczasie.

NR 5 JAK ŁAPAĆ ?!

Każdy ma swój styl. Warto jednak być świadomym kilku psychologicznych mechanizmów.

- Pytaj ABSOLUTNIE WSZYSTKICH

"You miss a 100 % of the shots you dont take." Jeśli chcesz dotrzeć do celu, musisz się przełamać i zagadywać do jak największej liczby osób. Pomijamy oczywiście kierowców aut, po których widać, że są pełne i indywidua, z którymi nie chcielibyśmy wsiąść do samochodu.

- Nie pytaj "Czy jedzie Pan może do Gogolina?" pytaj "Dokąd Pan jedzie?"

Na pierwsze pytanie łatwo odpowiedzieć po prostu ?Nie?. Nawet jeśli skubaniec jedzie do Gogolina. Jeśli już dowiemy się, gdzie dany kierowca jedzie, możemy spróbować przearanżować trasę tak, żeby skorzystać z jego uprzejmości. Bonus jest taki, że jeśli okaże się, że zmierza w kierunku przeciwnym, to My rezygnujemy z niego, a nie on Nam odmawia. Różnica marginalna, ale przy setnej próbie robi robotę.

- Nie zachodź ludzi od tyłu

Na ruchliwej stacji, krążąc od auta do auta będziesz podchodzić do kierowców z różnych stron. Pamiętaj jednak, aby nigdy się nie skradać i ich nie zaskakiwać. Jeżeli pierwsze co zrobisz to przestraszysz swojego potencjalnego szofera, to raczej razem nie pojedziecie.

- Patrz na rejestracje

Niby masz zagadywać wszystkich, ale czasem trzeba priorytetyzować. Jedziesz na Kraków? Szukaj ludzi z krakowskimi blachami. Kierunek Włochy? Samochód z włoską rejestracją może się okazać złotą okazją. Odpytuj najpierw kierowców tych właśnie aut, a łapiąc z pobocza podkręć entuzjazm i rozpromień twarz.

- Z nikim nie musisz jechać

Pamiętaj, że Wasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. Jeżeli ktoś nie budzi Twojego zaufania albo się naprzykrza - NIE WSIADAJ DO JEGO SAMOCHODU! Prędzej czy później trafi się ktoś legitny, kto Cię podwiezie, a te kilkadziesiąt kilometrów nie jest warte Twojego stresu.

 - Uśmiechaj się

O tym już było, ale to naprawdę ważne :D

Nie zawarliśmy tu oczywiście wszystkiego. Spakuj się w jeden plecak i niczego nie trzymaj luzem, bo zapomnisz wysiadając. Weź ze sobą butelkę na wodę, najlepiej z filtrem. Hajs i dokumenty trzymaj przy sobie, najlepiej w nerce pod ubraniem. Jeśli masz swoje doświadczenia, rady, podziel się z nimi proszę w komentarzu. I najważniejsze - nie martw się. Autostop to najlepszy sposób, aby przekonać się że obraz świata, w którym wszyscy mają złe intencje i nikt nikomu nie pomaga jest przerysowany. Lwia większość osób, które spotkasz będzie życzliwa, pomocna, rozmowna i nierzadko zajarana Twoją przygodą tak samo jak Ty. Plecak na garb więc i w drogę !

Nasi sponsorzy

Sponsorzy główni

Webwizards